• Wpisów:179
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 18:09
  • Licznik odwiedzin:27 798 / 2469 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Myśleć to cierpieć, no powiedz mi, czy to myślenie coś mi kiedyś dało, czy poprawiło moją sytuację? Myślę i myślę, i myślę, myśleniem milion razy oddaliłem się od szczęścia, ale ani razu się do niego nie zbliżyłem."
 

 
"Ludzie sami nie zmieniają się nigdy. Ludzi zmienia życie. Dobre czy złe, dobrego czy złego człowieka, ale zawsze życie."
 

 
"Boimy się wszyscy i bez wyjątku.[...]
Wchodząc w miłość, boimy się, że ją stracimy, trwając w niej boimy się, że to nie to, albo że nic w życiu już nas innego nie spotka. Nie mając miłości boimy się, że nigdy jej już nie znajdziemy."
 

 
Czasem przychodzą takie dni, kiedy wszystkie złe rzeczy zwalają się na głowę i wyciskają łzy z oczu. Wtedy to siadamy na łóżku, owijamy się kocem, otwieramy nutellę i myślimy. Długo i intensywnie. O wszystkim. Głównie o tym, co złe, bo przecież podły nastrój trzeba podsycać, prawda, dziewczęta? Taka nasza zasada.
Dziś nadszedł właśnie ten dzień. I powiem wam, że nutella nie bardzo mi pomaga. Pomógłby seks. Taki prawdziwy, ze śladami paznokci na jego plecach. Tak, seks jest dobry na wszelkie bolączki, również okrutny ból istnienia.

Polecam i sobie, i wam.
 

 
'"Pośród wielu jej wad jedna okazała się nie do przeskoczenia: ona ciągle coś czuła, analizowała, co czuje, dlaczego tak czuje,
co oznaczają jej uczucia, dlaczego analizuje, co zanalizowała,
że czuje, i czy na pewno to czuła, co zanalizowała?"
Karpowicz, "Ości"
 

 
Zatoczyłam koło.
Kilka dni temu znowu odeszłam od K.
Ponownie... tym razem już na zawsze.
  • awatar ~ no more destruction ~: co się stało? Skoro podzieliłaś się tym tutaj, zakładam, że potrzebujesz wyrzucenia z siebie tego i owego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
dawno mnie tu nie było. bardzo dawno...
czy coś się zmieniło? nie wiem...
Jestem z K.
nadal sie nie uczę.
nie napisałam licencjatu.
ojciec nadal zatruwa mi życie.
nie chodzę do psychologa... od dawna.
do psychiatry wpadam tylko po receptę.
wydaje się, że jest lepiej.
ale nie jest dobrze.
jest... nijak.

...

także tego.


CO U WAS?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kochaj głęboko i prawdziwie. Możesz się zranić, ale jest to jedyny sposób aby przeżyć życie w całości.
Zapamiętaj swój ulubiony wiersz.
Nie wierz wszystkiemu co słyszysz.
Śpij ile chcesz.
Nie niszcz środowiska naturalnego.
Kiedy mówisz "przepraszam" patrz prosto w oczy.
Bądź zaręczona/zaręczony co najmniej 6 miesięcy zanim weźmiesz ślub.
Nigdy nie śmiej się z cudzych marzeń.
Uwierz w miłość od pierwszego wejrzenia.
Daj ludziom więcej niż oczekują i rób to z sercem.
Gdy się z kimś nie zgadzasz, walcz uczciwie.
Nie oceniaj ludzi po ich rodzinie.
Mów powoli, myśl szybko.
Kiedy ktoś pyta Cię o coś, na co nie chcesz odpowiedzieć, uśmiechnij się i zapytaj: "A co byś chciał usłyszeć?"
Każdego dnia znajduj okazje do śmiechu.
Nie musisz pokazywać, że jesteś najlepsza/najlepszy. Wystarczy, że Ty o tym wiesz.
Gdy coś Ci się nie udało, zapamiętaj sobie swoje błędy.
Dzwoń do znajomych.
Kochaj siebie, wtedy pokochają Cię też inni.
Nie pozwól by mała kłótnia zniszczyła przyjaźń.
Gdy zauważysz, że zrobiłaś/ zrobiłeś błąd, natychmiast zrób wszystko, by go naprawić.
Uśmiechnij się gdy odbierasz telefon. Twój rozmówca wyczuje to w Twoim głosie.
Weź ślub z kimś, z kim lubisz rozmawiać. Kiedy się zestarzejecie będzie to bardzo ważne.
Spędzaj trochę czasu sam.
Bądź tolerancyjna/tolerancyjny, ale nie pozwól sobie niczego narzucać.
Pamiętaj, że milczenie jest czasem najlepszą odpowiedzią.
Czytaj więcej książek, oglądaj mniej telewizji.
Żyj z honorem, dzięki temu za kilka lat będziesz miała/miał wspaniałe wspomnienia.
Wierz w Boga ale zamykaj samochód.
Nie żyj tylko szkołą i pracą. Znajdź sobie swoje hobby.
Czytaj między wierszami.
Dziel się swoją wiedzą. To najlepszy sposób by zyskać autorytet.
Gdy kłócisz się ze swoimi bliskimi, nigdy nie wypominaj im rzeczy z przeszłości.
Kiedy mówisz "Kocham Cię" - myśl tak.
Módl się. W tym coś jest.
Zaplanuj swój własny biznes.
Nie ufaj komuś, kto nie zamyka oczu gdy go całujesz.
Co roku wybierz się w miejsce, w którym nigdy nie byłaś/byłeś.
Gdy już będziesz bogaty wydawaj pieniądze pomagając innym. To daje największą satysfakcję.
Naucz się zasad po to byś mogła/mógł je łamać.
Oceniaj efekty swojej pracy biorąc pod uwagę to co musiałaś/musiałeś poświęcić aby je osiągnąć.
Pamiętaj, kto nie dąży do rzeczy niemożliwych, nigdy ich nie osiągnie.
Nie zapominaj o urodzinach swoich znajomych i rodziny oraz innych ważnych okazjach.
Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś.
Jeśli kłamiesz, to kłam w dobrej wierze.
Nie wstydź się rodziców. W końcu są Twoimi najbliższymi osobami w życiu.
Nie wymiguj się od obowiązków. Dzięki temu unikniesz wielu przykrych kłótni.
Dobra atmosfera w domu jest bardzo ważna. Zrób wszystko co możesz aby jej nie zniszczyć.
Poszerzaj swoje zainteresowania. Kto wie co w życiu może Ci się przydać.
Pamiętaj trzy rzeczy: szanuj siebie, szanuj innych, bądź odpowiedzialna / odpowiedzialny za to, co robisz.
Miej własne zdanie.
Pamiętaj, że życie nie daje nam tego co chcemy, tylko to co dla nas ma - więc nie przejmuj się za bardzo!
Nie poddawaj się przeciwnościom losu, lecz odważnie wychodź im na przeciw.
Bądź odważna/odważny. W końcu do takich ludzi świat należy.
Pamiętaj - wielka miłość i wielkie osiągnięcia to duże ryzyko.
  • awatar Vintende: @Psychosocial .: Cieszę się, że Ci smakowała. :) I zazdroszczę, że tak szybko zabierasz się do wypróbowania nowych rzeczy, bo ja zbieram się miesiącami. :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
chcę zniknąć.
  • awatar ferredoksyna.: Gadałam z nim szczerze nie raz nie dwa, zawsze kończyło się kłótnią i jego stwierdzeniem, że on mi ufa, ale nie po alkoholu. [miał możliwość widzieć mnie całkiem zalaną] i że co on ma myśleć, skoro mam takie zdjęcia z kolegami no przytulone...]. Próbowałam z tym walczyć,ale to zawsze prowadziło do awantury i jego stwierdzenia, że t jest dawanie powodu do zazdrości. i co gorsze! jego znajomi przyznają mu racje, wręcz patrzy w tej swojej jebanej klasie na sytuacje gdzie dziewczyna gada z kolegą, to przychodzi jej chłopak i robi wpierdol temu koledze. I on wie, że przesadza z zazdrością, ale nic z tym nie robi... Nie wiem, co mam z tym zrobić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
znowu robię to samo...
czyli nie robię nic.
zbliża się poważny kolos, a ja się opierdalam.
bosko.


chcę piątek.
K. <3
 

 
Ucieknijmy stąd.
 

 
Nie wiem.
Tak zwyczajnie, po prostu... nie wiem.


Dziwna pustka.
Niewiadoma.
Nicość.

Jest wieczór (dla innych noc), a ja?
Ja jestem na dnie.
Nic nie warta.
Zagubiona.
Sama.

Znowu.
  • awatar Shiver.: Musisz się podnieść. Wstać. Wierzę w ciebie ;*
  • awatar jedyna.w.swoim.rodzaju ♥: znam ten ból , wiem jak to jest...
  • awatar Gość: nie jesteś sama kochana, mimo, że tak czujesz i tak to wygląda to mimo wszystko nie jesteś. też zasnęłam mniej więcej o tej godzinie, a rano nie byłam w stanie wywlec się z łóżka. codziennie rano "zakładam" uśmiech, ale tak naprawdę to też NIE WIEM. ale właściwie to co się stało ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
trochę mnie nie było... ale jestem.
zawsze jak się pieprzy to wracam.

zatoczyłam błędne koło.
i wróciłam do punktu wyjścia.

pierdolona miłość.
  • awatar mika654: Co do ostatniego wpisu jakie tabletki bierzesz. Będzie jeszcze dobrze (odp u mnie) + nowy wpis u mnie.
  • awatar me against I: milosc bardziej niz pierdolona
  • awatar Gość: spokojnie, nie Ty jedna. co jest ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jestem na dnie.
Tabletki nie działają.
Jedynym skutecznym lekiem jest ON.

Pokłóciłam się z matka.
Wyjechałam do stolicy.
Nie widzę go dopiero jeden dzień,
a już czuję, że nie potrafię normalnie funkcjonować.
Potrzebuję go.
Przyjedzie dopiero w środę.
Zwariuję do tego czasu.

Leżę na łóżku i ryczę.
Cały dzień.
 

 
na na na
jestem pierdolnięta.
nie poszłam na dwie poprawki.
ale na trzecią idę bo muszę.


a w ogóle to wróciłam do K. <3


ogólnie to jest u mnie chujowo.
tylko on trzyma mnie przy życiu.


tak, tak, tak....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Byłam u psychiatry... Dostałam kolejną receptę...
U psychologa lepiej. Mniej mnie wkurza, no i zaczął gadać do rzeczy.

Nie wiem co u mnie. Chyba źle. Poprawki się zbliżają, a ja znowu odpuszczam. Planuję nie iść. Poddaję się. Na starcie. Kiedyś jeszcze próbowałam walczyć. Teraz... Nawet nie mam sił by zacząć się uczyć. Zupełnie nic nie tknęłam. A został tylko tydzień.

Pierdolę to.
  • awatar ferredoksyna.: a co mnie tak szukałaś?! :P
  • awatar Valeria Messalina: Chcesz kopa w dupę? chcesz przerżnać swoje życie???
  • awatar ferredoksyna.: oh, teraz widzę, że ze mną nie bylo tak źle, bo nawet planując w sobotę się zabić grzecznie chodziłam do szkoly i zaliczałam wszystko... trzymaj się. może leki zaczną dzialac niedlugo.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pierdolona sukaa!
Dlaczego pozwoliłam potworowi wedrzeć się do mojej głowy?
Przecież było już lepiej.
A dziś... mój umysł znowu przepełniają czarne myśli.
Niedobrze mi. Chce mi się rzygać jak patrzę na siebie.
Nienawidzę tego. Brzydzę się.
Niech on wypierdala z mojej pieprzonej głowy.

Zabierzcie go!
  • awatar skeleton: no własnie, ja też rano je pamiętam, a nigdy tak nie było. czasami tylko miałam jakieś przebłyski, a teraz jest zupełnie inaczej. ja sobie tam nic nie tworze i większość to są straszne rzeczy.
  • awatar Gość: "chwyć się cieniutkiej niteczki pewności, że minie, to minie.." jak wszystko inne. jestem z Tobą ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wariuję.

Ogarnął mnie paniczny lęk. Z K. idzie nam tak dobrze... za dobrze, żeby to mogło być prawdziwe. Mam wrażenie, że to sen, z którego zaraz się obudzę i wtedy okaże się, że jego nie ma, a ja znów jestem sama.

Boję się. Boję się, że znowu to spieprzę.
  • awatar Valeria Messalina: Nie bój się, jak się będziesz bać i pilnować, zeby "poszło dobrze" to pójdzie wlaśnie źle
  • awatar Gość: też tak teraz mam z jednym chłopakiem.. jest tak dobrze, że praktycznie nie mogę w to uwierzyć.. i boję się że to zjebie...
  • awatar Gość: Nie przejmuj się tym na zapas, ciesz się tym szczęściem, które masz, po co sobie zawracać głowę. Jak przyjdzie co do czego, to wtedy będziesz się martwic, nie trać na to czasu. Trzymaj się ! : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Widzę światełko w tunelu.

Jutro pierwsze spotkanie z psychologiem.

Boję się, ale jednocześnie tak bardzo się cieszę, że zacznę pracować nad sobą. Może uda mi się wyjść z tego bagna... Chciałabym.

Trzymajcie kciuki.
  • awatar Gość: na pewno Ci się uda. Ważne że zrobiłaś już ten krok i zaczęłaś ;]
  • awatar Valeria Messalina: a wogóle teraz czytam te Twoje wpisy i zaraz Cię moja Droga kopnę w zad! Nie rób tego wiecej! ok?
  • awatar Valeria Messalina: trzymam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
ojezujezujezu...
Nie sądziłam, że mogę upaść jeszcze niżej...
Nie wierzyłam, że może być gorzej...
Nie wiedziałam, że w mojej głowie są AŻ TAK mroczne zakamarki...
Nie przypuszczałam, że potwór potrafi tak szaleć...
Nie myślałam, że kiedykolwiek będę bać się samej siebie...

Widocznie dno na którym byłam to tylko przedsionek do piekła.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
z głębi siebie wołam cię
otwórz oczy, zobacz mnie
każdy oddech boli wciąż
ściska gardło, boję się

w olbrzymiej pustce zgubiłam się
raniące myśli wciąż chwytam
przełknę, zapomnę, ucieknę stąd
zamykam oczy, znikam

otul mnie, śnie, sobą okryj mnie
nie zostawiaj samej

staram się, przykro mi
trudno, nie potrafię nic
nie każ mi, już nie mam sił
tak mi wstyd, tak bardzo wstyd

nie wiem już, jak myśleć mam
nie chcę się takiej, już nie chcę tak
zamykam oczy i nie ma mnie
tak przed bólem schowam się

otul mnie, śnie, sobą okryj mnie
nie zostawiaj samej

rozdarcie, chłód, drżenie rąk
bo to, to nie tak, nie moje
ucieknę stąd, ucieknę w sen
przemienię, na sobie, w sobie

przyśni mi się piękny sen
że nie było mnie nigdy
odpływam już i znikam gdzieś
by już nie obudzić się
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Jestem na dnie. Nie radzę sobie. Cały dzień łzy cisną mi się do oczu, a nie mam kiedy pozwolić im popłynąć.

Duszę się. Chcę stąd uciec. Jak najdalej. Nie wytrzymuję już w tym pierdolonym domu. Nie mogę patrzeć na ojca. Rzygać mi się chce na jego widok.

Nienawidzę siebie. Za to, że jestem na tyle słaba, że pozwoliłam potworowi kontrolować moją głowę, a co za tym idzie moje życie.

Mam dość. Chcę się uwolnić, ale nie potrafię.
Jestem zbyt słaba. Po prostu beznadziejna...
  • awatar Valeria Messalina: znam to. Ale damy radę, słyszysz?! inaczej dostaniesz kopa w tyłek :p
  • awatar ferredoksyna.: zajebisty jest pinger, że nie pokazuje mi wszystkich wpisów znajomych... można czekać aż się ocipieje. nie masz jakiejś koleżanki? babci? kogokolwiek do kogo mogłabyś uciec? na parę dni chociaż odpocząć...
  • awatar Gość: chłopaka rzuciłam dwa lata temu z tego samego powodu. nie chce jechać na obóz bo "nie lubię" ludzi. mam wrażenie, że jestem tylko nic nie wartym wrakiem człowieka, w dodatku grubum, w przeciwieństwie do nich idealnych. próbuję to przezwyciężyć mówiąc że mam to gdzieś, ale to wszystko trafia w serce i tam osiada. wiem jak to jest kiedy nie ma sie siły wstać z łóżka, a otworzenie powiek jest jedyną a zarazem bolesną czynnością na jaką nas stać... tylko, że to można pokonać, nie od razum ale wierz mi, że można z tego wyjść. można przestać się tym przejmować i żyć choćby przez chwile tym "pieknem" zanim wróci się do szarej rzeczywistości. teraz chyba żyje na złość innym, chce im udowodnić, że potrafię, chociaż robie to w mega żółwim tempie. 3maj sie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wróciłam.

Schudłam 2,7 kg.

Obecna waga: 57,4 kg.

Patrzę w lustro i podobam się sobie. Pierwszy raz. Brak boczków. Płaski brzuch. Jędrny tyłek. Cellulit znacznie się zmniejszył. Mięśnie wzmocnione i kondycja na wysokim poziomie.

Ale cóż mi po tym wszystkim, skoro w środku jestem martwa..?
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Nie wiem czy to te warzywa tak na mnie działają, ale odkąd tu jestem to codziennie coś mi się śni. Normalnie to raz na jakiś czas pamiętałam swoje sny... A tutaj? Dzień w dzień. I to są nie byle jakie sny... Mam wrażenie, że zbudowałam tam swego rodzaju alternatywny świat. Dobrze mi w nim. Nawet bardzo.

Byłam dziś na konsultacjach u dietetyczki... Na wszystkie moje 3 problemy, z którymi do niej przyszłam (wypadanie włosów, wzdęcia i zaparcia) znalazła jeden powód - nerwy. Stwierdziła, że to wszystko ma podłoże psychiczne... Dziwnie się poczułam. Jakoś wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że moja depresja aż tak to wpływa na cały organizm. Wyniszczam się. Ten jebany potwór zjada mnie od środka.
  • awatar Valeria Messalina: niestety dietetyk ma rację... Kiedyś, gdy będę mogła życ normalnie pójdę do lekarza. bo teraz to byłby tylko zmarnowany czas i pieniadze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›